Styczeń 27

W piątek, 27 stycznia w Czwórce Kuba Marcinkiewicz z Januszem Wierzbickim rozmawiali na temat tego, czy warto, i kiedy, tworzyć swoją internetową wizytówkę. Co na takiej wizytówce umieszczać, a publikowania jakich informacji unikać. Link do nagrania niedługo, streszczenie rozmowy i jej głównych tez jeszcze dzisiaj, a teraz już zapraszamy do przeglądu proponowanych (przykładowych)  linków – adresów do informacji, szkoleń, przykładowych serwisów i narzędzi.

Posłuchaj zapisu audycji!

Po pierwsze, po co nam wirtualna wizytówka w sieci internet? Komu może się przydać i do czego?

Krótko – każdemu. Może to być nasza wizytówka profesjonalna – i to nie tylko dla wolnych zawodowo strzelców. To dobry pomysł na przykład dla nauczycieli czy studentów, którzy udzielają korepetycji. W ten sposób możemy znaleźć nowych klientów lub zgromadzić w jednym miejscu nasze portfolio czy osiągnięcia.

Taką wizytówkę dobrze stworzyć także w serwisach pracy, społecznościach profesjonalnych. Szczególnie jest to ważne gdy pracy poszukujemy, ale również jeśli jesteśmy po prostu otwarci na nowe propozycje, wyzwania i dalszy rozwój.

Może to być także wizytówka prywatna. Takie wizytówki tworzymy raczej w serwisach społecznościowych, hobbystycznych czy randkowych – w zależności od tego, czego szukamy.

Niezależnie od powyższych warto jednak zbudować naszym zdaniem niezależną wizytówkę zawierającą podsumowanie, zestawienie najważniejszych informacji w jednym miejscu. Jeśli chcemy zamieścić informacje prywatne i zawodowe – najlepiej będzie stworzyć dwie, niezależne wizytówki. Praktyka pokazuje, że tych informacji nie należy mieszać.

Gdy już taką wizytówkę z podsumowaniem, portfolio, dokładniejszym opisem posiadamy – możemy się nią posługiwać jako bytem niezależnym lub podawać jej adres w serwisach, w których się rejestrujemy.

Dlaczego warto taką wizytówkę zbudować? Dlaczego profil na sieci społecznościowej nie wystarczy? 

Po pierwsze możemy na niej umieścić znaczenie więcej niż w poszczególnych serwisach. Pełniej jesteśmy w stanie przedstawić siebie, to co robimy, potrafimy czy czym się interesujemy. Po za tym łatwiej jest aktualizować szczegółowe informacje w jednym miejscu a nie w kilku-kilkunastu serwisach. Taka wizytówka może to wszystko scalać. Oczywiście jeśli nam na tym zależy.

Wizytówka internetowa może więc przydać się właściwie każdemu – trzeba tylko wiedzieć co i jak na niej zamieścić. I czego nie publikować. Dla własnego bezpieczeństwa.

Bezpieczeństwo – uważajmy, co publikujemy!

Chodzi o ochronę naszych danych osobowych. Wrażliwych danych. Danych które ujawnione, mogą trafić w niepowołane ręce i nam w przyszłości zaszkodzić. Na przykład nie publikujmy skanu naszych dokumentów!

Uważajmy również na inne zdjęcia. Gdy publikujemy obrazy na których widać co mamy w domu. Do tego nieco osobistych informacji z kim mieszkamy. Kalendarz kiedy i z kim się wybieramy w podróż. Zdjęcia ukazują do tego jakim jeździmy samochodem, a na fotkach z ostatniej imprezy widać adres naszego zamieszkania, pod którym jest super kino domowe także zamieszczone w galerii… Możemy się spodziewać, że po następnych wakacjach będziemy mieli w mieszkaniu nieco mniej rzeczy niż przed wyjazdem.

Tworząc swoją wizytówkę od czego zacząć? Od wyboru narzędzia?

Nie, nie absolutnie nie od wyboru narzędzia. Narzędzie to sprawa drugorzędna. Dobierzemy je pod katem tego, co chcemy osiągnąć.

Na początek najważniejsze jest dobre zdefiniowania ważnych parametrów:

Jaki jest temat i cel istnienia naszej wizytówki? 

Temat – wizytówka. Ale wizytówkę możemy stworzyć pod kątem szukania pracy lub potencjalnych znajomych, przyjaciół, by znaleźć partnera lub partnerkę. Od tego zależy, jakie treści wyeksponujemy, a jakie zajmą miejsce drugo czy trzecio planowe. Innych pewnie nie zamieścimy wcale – szczególnie na wizytówce profesjonalnej lub kierowanej do potencjalnych pracodawców.

Kto jest odbiorcą naszej informacji i w jakim jest wieku?

Nawet jeśli jest to klient,  bo tworzymy profesjonalną wizytówkę możemy mieć odbiorców w różnym wieku. Jeśli udzielamy korepoetycji – to może to być uczeń szkoły podstawowej, gimnazjum, szkoły średniej, student. Wygląd takiej wizytówki musi być dopasowany do grupy odbiorczej. Inaczej do nastolatka, inaczej do jego rodziców (kto decyduje o korepetycjach w podstawówce – raczej rodzice…), jeszcze inaczej do szefa np. firmy programistycznej szukającej projektantów i twórców aplikacji biznesowych.

Czas, jaki zakładamy że nasz odbiorca spędzi zapoznając się z nasza wizytówką?

Zastanawialiście się, ile czasu zajmuje ocenienie, czy właśnie załadowana strona jest interesująca? Często są to ułamki sekund! Dlatego niezwykle ważne jest odpowiednie wyeksponowanie treści, która naszym zdaniem jest interesująca dla odbiorcy z grupy docelowej. Inaczej mówiąc – nagłówki i grafika powinny zatrzymać czytelnika i spowodować, by zechciał przeczytać więcej. Ilość treści nie może go przytłoczyć. Lepiej, aby pozostał mu niedosyt. Zgodnie ze starą japońską zasadą – powinniśmy się najeść do 80%. 20% niedosytu to powód by dalej chcieć więcej.

Po co zostawić niedosyt informacji u czytelnika naszej wizytówki internetowej?

Jeśli nie udostępnimy wszystkich potencjalnie interesujących naszego czytelnika informacji – zostaje miejsce na zachęcenie go do wykonania następnego kroku. W przypadku wizytówki może to być np. spowodowanie kontaktu. Potencjalny pracodawca, czy działający w jego imieniu łowca głów, może się z nami skontaktować. Uczeń lub jego rodzice zadzwonić w sprawie korepetycji. A ktoś inny umówić się na spotkanie lub rozmowę na skype. Jeśli dowie się ze strony wszystkiego – źle. Jeśli przytłoczymy go informacjami – to już bardzo nie dobrze.

Co jest najtrudniejsze w przygotowaniu treści do wizytówki? 

Ograniczenie się. Usunięcie treści niepotrzebnych – tak zwanych zapychaczy. Pozostawienie tylko tych informacji, które będą interesujące dla czytelnika z grupy docelowej. Grupy, do której wizytówkę kierujemy. Zasada to dotyczy każdego rodzaju wizytówki czy strony. I tej profesjonalnej i tej, dajmy na to, w serwisie randkowym.

Skąd taką wizytówkę wziąć? I ile to kosztuje? 

Oczywiście w sieci znajdziemy mnóstwo rozwiązań zarówno płatnych jak i bezpłatnych. Zarówno jeśli chodzi o stworzenie wizytówki jak i o serwis, gdzie można ją „zawiesić”, czyli umieścić w taki sposób, by ludzie ja znaleźli. Często różne serwisy oferują nam proste, co nie znaczy zupełnie banalne, kreatory do tworzenia internetowych. Czasem są bezpłatne, jednak dość często wiąże się to z wyświetlaniem reklam na naszej stronie.

Oddzielną kategorią są oczywiście serwisy społecznościowe. Najpopularniejszy facebook, ale także serwisy mające nieco inny charakter np. goldenline. Można korzystać z serwisów bardzo mocno sprofilowanych typu pracuj.pl. Ale niezależnie od nich polecamy przygotowanie swojej niepowtarzalnej wizytówki – to na prawdę nie jest trudne.

Jeśli jesteśmy zawodowcami a wizytówkę przygotowujemy dla potencjalnych klientów – musi wyglądać profesjonalnie i być dopasowana pod kątem funkcjonalnym i graficznym do ich oczekiwań. Warto wówczas wybrać rozwiązanie gdzie nie będziemy mieli reklam na naszej stronie. Dobrze jest również aby wizytówka byłą oryginalna a nie na szablonie używanym przez wiele osób. No i dobrze dobrać dla niej adres internetowy zgodny z tym, czego dotyczy. Możemy także wybrać adres zgodny z naszym nazwiskiem bądź imieniem i nazwiskiem.

Uwaga

Za adres interentowy – tak zwaną domenę – trzeba zapłacić. Pierwszy rok kosztuje często kilka złotych. Za kolejny zapłacimy kilkadziesiąt do stu parudziesięciu. Ważne tylko by dobrze się zastanowić jaka ma być.

Jak nauczyć się robić wizytówki internetowe? Gdzie szukać informacji? 

Oczywiście w internecie! Narzędzi jest sporo. Serwisów także. Wybierając te darmowe, warto być nieco oryginalnym i dodać elementy przyciągające uwagę. Warto skorzystać z narzędzi pozwalających np. pokazać w ciekawy sposób nasze portfolio np. w postaci zdjęć. Niżej kilka takich przykładów podajemy.

Jeśli chcemy nauczyć się więcej i stworzyć bardziej zawansowaną wizytówkę warto skorzystać z odpowiednich narzędzi. Wiele narzędzi ma całe społeczności i rozbudowane samouczki. Przykładem może być wielokrotnie wspominany na łamach Czwartego Wymiaru Microsoft WebMatrix, który może przydać się żółtodziobowi, jak doświadczonym użytkownikom – choćby w celach treningowych. A który jest zupełnie darmowym zestawem narzędzi, czy wręcz platformą do tworzenia stron internetowych.

Niżej nieco wybranych, przykładowych linków.

Uwaga

Na łamach naszego bloga będziemy starali opisać się część z przydatnych narzędzi do tworzenia nie tylko wizytówek internetowych, ale także serwisów, współpracy w sieci, tworzenia pokazów multimedialnych. Nauczycieli i uczniów zapraszamy także do zapoznania się z nowym, obecnie dostępnym bezpłatnie pismem Uczę Nowocześnie.

Kilka przykładowych adresów (nie tylko) dla początkujących

Bezpieczeństwo w sieci  - warto o nie zadbać… 

Gdzie stworzyć bezpłatnie swoją wizytówkę?
  • Manifo – przykładowy serwis oferujący stworzenie swojej strony – wizytówki w internecie za darmo, z przyjaznymi kreatorami (język polski)
    http://pl.manifo.com/
  • Innym bezpłatnym serwisem przeznaczonym do tworzenie internetowych wizytówek jest about.me
    http://about.me (przykład – wizytówka naszej koleżanki: http://about.me/dorotajanczak)
  • WordPress – czyli serwis blogowy, który blogiem być nie musi. Można wykorzystać do stworzenia (za darmo) swojej wizytówki w sieci
    http://pl.wordpress.com
  • Blogger – czyli serwis blogowania od Google – także może posłużyć do stworzenia własnej wizytówki w sieci także zupełnie bezpłatnie
    http://blogger.com
  • Witryny Google – dobry start dla początkującego
    http://google.pl
  • Glogster – wizytówka inaczej? Wirtualny plakat multimedialny
    http://www.glogster.com
Dodatkowe treści i ciekawe narzędzia na stronę naszej wizytówki
  • Photosynth – trjwymiarowa przestrzeń ze zwykłych zdjęć? Chcesz pokazać co robisz, gdzie byłeś, co odkryłeś? Poznaj to ciekawe narzędzie!
    http://photosynth.net
  • Zoom.it (powiększ to) – masz duże zdjęcie lub inną grafikę, którą chcesz zaiwiesić na swojej wizytówce, ale jako miniaturki – nikt jej nie doceni, a jak dasz pełen rozmiar, to nic będzie widać? To jest usługa dla ciebie
    http://zoom.it
  • Microsoft Image Composite Editor – jeśli potrzebujesz z wielu zdjęć zrobić jeden duży obrazek w formie panoramy (np. dla zoom.it, to jest to aplikacja dla Ciebie (bezpłatna)
    http://research.microsoft.com/en-us/um/redmond/groups/ivm/ice/
  • Deep Zoom Composer – czyli zrób pokaz wielowarstwowy z przybliżania
    http://www.microsoft.com/poland/innowacje/DeepZoomComposer.aspx

Kilka przydatnych linków dla chcących więcej…

Dla instytucji edukacyjnych i non-profit

Czwórki można słuchać i oglądać przez internet

Wystarczy wejść na stronę programu i wybrać odpowiednie łącze w prawym, górnym rogu.